Wędrowcy

Przed

Znacie słynny film Wanderers Erika Wernquista? Nie??? To musicie zobaczyć!

Koniecznie włączcie jakość High Definition, pełny ekran, ewentualnie napisy i obejrzyjcie. Tylko cztery minutki.

Po

Już obejrzeliście? Prawda, że poezja? Najlepsze, że to niekoniecznie fikcja. Bardzo realna fikcja – science fiction. bardzo realistyczne odwzorowanie obiektów Układu Słonecznego (ze zdjęć) połączone z realistycznym, naukowym (przewidywanym) zachowaniem człowieka – podbojem kosmosu, Układu Słonecznego przez istoty ludzkie. A w tle Carl Sagan, a raczej Jego głos wypowiadający fragmenty z własnej książki „Pale Blue Dot: A Vision of the Human Future Space”.

Pomyśleć, że ten film nie powstałby, gdyby nie dzieła ludzkich rąk – sondy kosmiczne!

Ponadto Szwed oparł koncepcje i pomysły na dziełach słynnych pisarzy: Kima Stanleya Robinsona i Arthura C. Clarke’a. Wizualną stronę na dziełach Chesleya Bonestella, który to miał duży wpływ na sztukę science – fiction i – co ciekawe! – pomógł zainspirować amerykański program kosmiczny; nazywany był „ojcem współczesnej sztuki kosmicznej”.

Info

530px-PaleBlueDot
PaleBlueDot – domena publiczna; NASA

Tytuł książki Sagana nawiązuje do słynnego zdjęcia Pale Blue Dot wykonanej przez sondę Voyager 1, (o której piszę notkę), które ukazuje Ziemię z odległości 6,4 miliardów kilometrów. Z takiego dystansu nasz dom jawi się jako mała, błękitna kropeczka (na zdjęciu zaznaczona kółkiem)! Ponadto – jak się niżej dowiecie, autor filmu miał zamiar wykorzystać ten motyw w dziele. Dlaczego tego nie zrobił? O tym poniżej.

No właśnie – Ziemia jest taka mała, wokół tyle przestrzeni – w samym Układzie Słonecznym, wokół naszej Gwiazdy tyle ciekawych obiektów – jak wyglądałaby ekspansja życia na inne obiekty Układu Słonecznego?

Film pochodzącego ze Sztokholmu Szweda jest możliwy do spełnienia.

Tytuł filmu

Szalenie interesujące jest źródło tytułu filmu. Autor twierdzi, że tytułowi WANDERERS odnoszą się częściowo do pierwotnego znaczenia słowa planeta. W starożytnym greckim planety widoczne na niebie były zbiorczo nazywane Planetes aster, co oznacza wędrującą gwiazdę. Odnosi się to również do nas; przez setki tysięcy lat – wędrowców na/przez Ziemię. Kto wie – być może kiedyś staniemy się wędrowcami przez Układ Słoneczny. A gdzie (i w jakich warunkach) moglibyśmy wędrować?

Analiza filmu

Szczegółowo opisałem każdą scenę. Mam nadzieję, że moja analiza pomoże w zrozumieniu tego niesamowitego dzieła. A naprawdę mieści się wiele. (UWAGA: Przed przeczytaniem poniższych zapisków zapoznaj się (o ile jeszcze tego nie zrobiłeś/nie zrobiłaś) z powyższą częścią Tytuł filmu. Pomoże Ci to w zrozumieniu niższej części notki.

Otwarta droga

WANDERERS_the_open_road_01
Photo by Erik Wernquist

W moim domyśle na początku widać pięknie i symbolicznie ukazaną ludzkość, która jest zdolna do podróży na inne ciała Układu.

Jednak autor wyjaśnia to w prostszy sposób. Ukazał koczowników, którzy idą na zachód przez dolinę gdzieś w północnym Bliskim Wschodzie, tuż po zachodzie słońca i około 10000 przed naszą erą. Na coraz to bardziej nocnym niebie jasno świecą planety. Od horyzontu w prawym dolnym rogu do lewego górnego są ukazane planety w następujący sposób: Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn.

Pomysł ten niesamowicie i symbolicznie łączy się z wyjaśnieniami tytułu. Są to bowiem wędrowcy Ziemi pod wędrowcami nieba!!!

A to dopiero początek 😉

Opuszczając Dom

WANDERERS_leaving_home_01
Photo by Erik Wernquist

Ta piękna planeta, którą widzicie powyżej to oczywiście Ziemia – nasz dom.

Kiedyś w przyszłości jakiś duży statek oderwie się w końcu od grawitacji ziemskiej i pełen pasażerów zacznie swą podróż ku obrzeżom Układu Słonecznego. Kto wie – może to jest pierwsza taka kolonia, pionerzy, którzy mają za zadanie utrzymać gatunek ludzki przy życiu jak najdłużej…

Z technikaliów – tłem jest prawdziwe zdjęcie zdjęcie Ziemi z kosmosu ze Słońcem nas Oceanem Spokojnym zrobione z pokładu ISS 2003 roku. Te prawdziwe zdjęcie możecie zobaczyć tutaj: http://spaceflight.nasa.gov/gallery/images/station/crew-7/html/iss007e10807.html.

Wielka Czerwona Plama

WANDERERS_the_great_red_spot_02
Photo by Erik Wernquist

Ta część filmu dzieje się na Jowiszu. Widzimy ze statku kosmicznego orbitującego wokół olbrzyma tak zwaną Wielką Czerwoną Plamę, czyli burzę, która trwając już od trzystu lat, jest tak wielka jak dwie Ziemie. A to tylko plamka na tej planecie. Niestety plama ta kurczy się od prawie półwiecza.

Tekstura zdjęć została wykorzystana ze zdjęcia zrobionego przez sondę Voyager 1 w 1979 roku.

Odnogi Enceladusa

WANDERERS_enceladus_limb_01
Photo by Erik Wernquist

Enceladus jest księżycem Saturna.

Widzimy tutaj statek kosmiczny, który pływa przez piękne gejzery na południowym biegunie księżyca. Te gejzery zostały odkryte przez sondę Cassini w 2005 roku i tworząc się wzdłuż szczelin wytryskują nad lodową (!) powierzchnię strumienie pary wodnej i lodu. Strumienie te osiągają nawet kilkaset kilometrów i wracają na powierzchnię w formie śniegu lub zostają przyłączone do pierścieni Saturna wokół którego Enceladus orbituje.

Właśnie z powodu posiadania wody Enceladus jest jednym z głównych celów poszukiwań życia (poza Ziemią, of course 😉 ).

Zostały tu wykorzystane zdjęcia wykonane przez sondę Cassini, między innymi to: http://photojournal.jpl.nasa.gov/catalog/PIA06254. Statek kosmiczny oczywiście, jak w poprzednich scenach został całkowicie wykonany komputerowo.

Pierścieniowy surfer

WANDERERS_ringsurf_01
Photo by Erik Wernquist

To moim zdaniem jedna z najbardziej wspaniałych wizualnie scen.

Akcja dzieje się w pierścieniu Saturna, który tworzą rozmaite odłamki lodu i skał.

Pierścienie te są niezmiernie szerokie (ponad pięć Ziem) i nadzwyczajnie cienkie (od kilometra do dziesięciu metrów).

Autor pisze, że ponieważ żadna dotąd sonda nie wykonała zdjęć ze wnętrza pierścienia, jest to tylko jego wymysł, ale bardzo inspirowany tym zdjęciem (sonda cassini z 2004 roku): http://photojournal.jpl.nasa.gov/catalog/PIA06142 . Samotny astronauta odbywa spacer kosmiczny. Byłoby niesamowite znaleźć się na jego miejscu, nie sądzicie?

Winda marsjańska

WANDERERS_mars_elevator_02
Photo by Erik Wernquist

Akcja rozgrywa się na orbicie Marsa.

Widzimy kabinę windy kosmicznej, która zjeżdża na Marsa, dokładniej w kierunku północnej części Wyżyny Terra Cymerii na Marsie.

Winda geostacjonarna to w skrócie dłuuga lina, której jeden koniec przyczepiony jest do równika planety, a drugi na orbicie geostacjonarnej. Niestety pomysł jest dość kontrowersyjny, głównie z powodu kwestii wytrzymałości takiej liny. Na Ziemi raczej nie byłoby to możliwe, ale na dużo mniejszych ciałach niebieskich – jak Księżyc, czy Mars – kto wie? Oprócz długości liny (wiadomo – im dłuższa, tym niejako gorsza) ważne jest też przyciąganie ziemskie mające duży wpływ na wytrzymałość takowej stacji.

Autor przyznaje, że dokonał pewnego przekłamania ze względów estetycznych. Najlepszym miejscem do lądowania takiej windy byłby wulkan Pavonis Mons (parę kilometrów liny mniej i świetna lokalizacja – na równiku), ale nie wyglądałoby to tak ładnie.

Wybaczamy 🙂

Wyspy Zielonego Przylądka

WANDERERS_cape_verde_01
Photo by Erik Wernquist

Miejsce akcji – Mars

Widać grupę ludzi, którzy czekają na przybycie kilku sterowców na krawędzi krateru Victoria na Marsie.

Sonda Opportunity w 2006 roku wykonała to zdjęcie: http://photojournal.jpl.nasa.gov/catalog/PIA09104, które stało się pomocą do idealnego odwzorowania powierzchni Marsa.

Nazwa Cape Verde to rzeczywiście Wyspy Zielonego Przylądka ale na Ziemi. Co ciekawe istnieje również miejsce na Marsie o takiej samej nazwie. To właśnie stamtąd zostało zrobione zdjęcie. Klif na którym stoją podróżni nazywa się „Cape St Mary”. Filmowa rzeczywistość została jednak nieco przesadzona, gdyż klif ten ma zaledwie 15 metrów wysokości.

The vantage point atop Cape Verde offered a good view of the rock layers in the cliff face of Cape St. Mary, which is about 15 meters or 50 feet tall.

Źródło: http://mars.nasa.gov/mer/gallery/press/opportunity/20070103a.html

Niebieski wschód Słońca

WANDERERS_blue_sunset_01
Photo by Erik Wernqist

Nadal widzimy Mars. Grupa ludzi wędrowców stoi na na szczycie wschodniego brzegu „Gusev Krater”, patrząc na fantastyczny nieziemski spektakl zachodu słońca na Marsie. W ciągu dnia niebo na Marsie jest w kolorze mieszaniny szaro-żółtego i szaro-zielonego.

Gdy słońce zachodzi, drobne cząstki pyłu w atmosferze dają mu zardzewiały, czerwonawy odcień, a wokół słońca niebo świeci się na niebiesko, a nie na czerwono, jak na Ziemi.

Pomocne było wykorzystanie tego zdjęcia: http://apod.nasa.gov/apod/ap140302.html. Jak widać, opłaciło się.

Grzbiet Japeta

WANDERERS_iapetus_ridge_01
Photo by Erik Wernquist

Japet to trzeci co do wielkości księżyc Saturna. Widzimy tam osiedla budowane wzdłuż grzbietu równika. W tle widzimy Saturna – macierzystą planetę. Co ciekawe, autor pisze, że w przyszłości, kiedy ludzkość budowałaby budynki na Japecie, byłyby one dość drogie, gdyż z Japeta widać doskonale pierścienie Saturna. Nie jako pojedynczy pasek, lecz w okazałości. Autor sugerował się powieścią Kima Stanleya Robinssonsa „+2.312” w której ukazane były takie właśnie osiedla wzdłuż grani Japeta.

Wykopalisko

WANDERERS_excavation_02
Photo by Erik Wernquist

Na tym ujęciu widzimy jedną z wielu planetoid z pasa planetoid znajdującego się między Marsem a Jowiszem. Małe statki kosmiczne niczym insekty wlatują na wykopalisko w celach wydrążenia jej od wewnątrz. Po co drążyć planetoidę? Tak przygotowana planetoida jest wypełniona powietrzem i poprzez obracanie ma grawitację dośrodkową.

Inspiracją były tu powieści Arthura C. Clarke’a „Rendezvous with Rama” i „2312” Kima Stanleya Robinsona. W następnej scenie widzimy właśnie jedno z takich terrariów z planetoidy.

Terrarium

WANDERERS_terrarium_01
Photo by Erik Wernquist

Można założyć, że jest to ta sama bezimienna planetoida, co w poprzedniej scenie, znajdująca się w głównym pasie planetoid. Na powierzchni wewnętrznej można chodzić. Autor napisał, że wnętrze ma rozmiary siedmiu kilometrów i obraca się z prędkością jednego obrotu na dwie minuty, co symuluje ciążenie 1G (takie jak na powierzchni Ziemi). Wypełnione jest wodami (morzami, jeziorami) i ma sztuczne słońce we wnętrzu, które symuluje dzień i noc.

Niesamowita wizja zbudowana od podstaw (choć wykorzystane zostały tu mapy satelitarne Ziemi). Chcielibyście mieszkać w takiej planetoidzie?

Widok z Europy

WANDERERS_europa_view_01
Photo by Erik Wernquist

Europa posiada lodową powierzchnię i jest czwartym co do wielkości księżycem Jowisza. Widzimy grupę wędrowców idących po jej powierzchni. W tle widać Jowisza i jego księżyc Io. Scena rozgrywa się jakby w nocy (gdyż ludzie są na nieoświetlonej słońcem stronie księżyca), lecz światło dobija się od Jowisza i Io. Obiektyw o dużej ogniskowej sprawia, że Jowisz wypełnia całe niebo.

Inspiracją było to zdjęcie sondy Cassini z 2001 roku: http://apod.nasa.gov/apod/ap120408.html. Ciekawym jest, że gdyby Księżyc i Ziemia były tak samo proporcjonalnie duże jak Europa i Jowisz, to Księżyc na naszym niebie byłby około 24 razy większy! Z kolei gdyby przyrównać to do Io, który jest bliżej Jowisza, nasz Księżyc musiałby być 38 razy większy! Niesamowite!

Przyznam, że sam chciałbym być na miejscu tych śmiałków.

Ligeia Mare

WANDERERS_ligeia_mare_01
Photo by Erik Wernquist

Przyznam, że mnie osobiście te ujęcie kojarzy się z Dealem i Ikarem.

Zdjęcie zrobione na Tytanie – księżycu Saturna. Jeden z największych księżyców w Układzie Słonecznym – pod tym względem ustępuje tylko Ganimedesowi – księżycowi Jowisza). Co ciekawe, Tytan jest większy od Merkurego! Jest to księżyc z bardzo gęstą atmosferą. na tytanie w dużej ilości występuje metan, który przy ekstremalnie niskiej temperaturze (-180°C) zachowuje się jak woda – paruje i spada w postaci deszczu. Sama woda jest – no cóż – zamarznięta. Oznacza to, że na Tytanie występują oceany ciekłego metanu.

Scena w filmie rozgrywa się nad jeziorem Ligeia Mare. Jezioro to znajduje się w północnej części Tytana, ma 500 km średnicy i jest drugim co do wielkości jeziorem księżyca.

To nie wyjaśnia jednak, dlaczego ludzie wędrowcy potrafią latać?! Swoją drogą czy to jest lotnia, czy wingsuit? Skłaniam się ku drugiej opcji 😉

Na Tytanie występują dwie rzeczy – atmosfera jest bardzo gęsta a grawitacja, czyli przyciąganie bardzo małe. Tam ważyłbyś zaledwie… 14% tego co na Ziemi. To znaczy, że siedemdziesięcioletni człowiek ważyłby tam zaledwie 9,8 kg! W połączeniu z wcześniej wspomnianą atmosferą moglibyśmy po protu latać. A to wszystko nad jeziorami metanu…

Niesamowite. Wszystko dla nas dostępne. Wystarczy tylko rozwijać technologię.

Verona Rupes

WANDERERS_verona_rupes_01
Photo by Erik Wernquist

Następnie widzimy Mirandę, księżyc Urana. Widzimy ludzi, którzy skaczą z klifu (i świetnie się przy tym bawią). Uważa się, że na Mirandzie występują najwyższe klify w Układzie Słonecznym. Nazywają się Verona Rupes. Wysokie nawet na 10 kilometrów klify oraz niska grawitacja księżyca zezwoliłyby na takie emocjonujące przeżycia.

Z pomocą jakiegoś środka hamującego (np. rakiety) możliwe byłoby spadanie przez co najmniej 12 (dwanaście) minut.

Dzięki małej odległości księżyca od Urana możnaby zaobserwować piękny widok:

Blask pierścienia

Na koniec mamy jedną z najbardziej niesamowitych scen w filmie Wanderers – widok na Saturna.

Piękny widok. Pierścienie gazowego Saturna, chmury, sterowiec w tle… (I ładna wędrowczyni).

Co z fizyką? Teoretycznie ciśnienie atmosferyczne wyniosłoby tu między ½ a 2 ziemskimi ciśnieniami atmosferycznymi, więc być może nie byłoby potrzeby posiadania kombinezonu pilnującego ciśnienia, jednak potrzebny byłby tlen i ciepłe ubranie. bardzo ciepłe (temperatura między -170 i -110°C).

Chciałoby się przejść po balkonie i móc obserwować takie piękne widoki.

Dlatego też zastanawiam się, dlaczego do cholery jeszcze tam nie jesteśmy!

Po napisaniu powyższych słów czuję, że jeszcze lepiej rozumiem ten film. Polecam obejrzeć go jeszcze raz.

Ale to jeszcze nie koniec! 🙂

Co zostało wycięte z filmu?

Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądały wycięte sceny z filmu, oto on:

Co tutaj widzimy? Rozbijmy i ten film na czynniki pierwsze!

Wschód słońca na Merkurym

Widzimy timelapse na kraterach Merkurego oraz pociągi, które przewożą ludzi do bezpiecznego cienia (Merkury znajduje się blisko Słońca, temperatury przekraczające 400 stopni Celsjusza). Jeden dzień na Merkurym to około 58 dni ziemskich, więc bycie na Merkurym byłoby sensowne. Takie rozwiązania (nie identyczne, ale podobne) pojawiały się u Robinsona (np. „2312”).

Autor wyrzucił tę scenę ze względu na jej niedopracowanie (Słońce i krajobraz) oraz na brak potrzeby jej wystąpienia w filmie.

Alternatywny Surfer Pierścieniowy

Tutaj byłoby widać pierścienie z góry (i dwie osoby). Jednak Erik Wernquist zdecydował, że mając do wyboru dwa ujęcia tamto było lepsze, gdyż było też widać planetę.

Błękitna kropka

Pierwotnie ujęcie było planowane na koniec filmu.

Wernquist zadowolony z ujęcia, gdyż wyszło mu świetnie, a było to ciężką robotą uzyskać taki efekt, zbliżony do oryginału; jednak stwierdził, że nikt nie wiedziałby „o czym mowa”, więc lepsza byłaby ludzka twarz na koniec.

Tak tłumaczy swoją decyzję:

However, I knew perfectly well that no one would care the least of whatever amount of work I had put into it, or even notice it, and that a human face would be a much more satisfying way to end the film. Also, this shot doesn’t mean very much to anyone not familiar with the original photo.

Alternatywny grzbiet Japeta

Jest jakoby tym samym ujęciem Japeta, lecz kamera została umieszczona na rakiecie startującej z powierzchni. Jednak Erik Wernquist stwierdził, że ruch był zbyt agresywny.

Przyznacie, że ogrom pracy jest porażający, lecz jeszcze bardziej jej efekty.

Czy myślicie, że ludzkość kiedykolwiek zdoła wyrwać się z Ziemi i móc odbywać takie wycieczki po Układzie Słonecznym, na wsi Drogi Mlecznej, jednej z wielu galaktyk?

Przecież my, ludzie, jesteśmy wędrowcami.

Każdy z nas posiada w sobie taki gen wędrowcy.


Jeśli spodobała Ci się ta notka, możesz do niej zalinkować komuś, kogo wiesz, że zainteresuje. Dziękuję! 🙂 Odwdzięczę się większą ilością notek.
Zdjęcie tytułowe: „Astronaut-EVA” autorstwa NASA - http://grin.hq.nasa.gov/ABSTRACTS/GPN-2000-001156.html. Licencja Domena publiczna na podstawie Wikimedia Commons - https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Astronaut-EVA.jpg#/media/File:Astronaut-EVA.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s