Jaja GMO-free – prawdziwa historia

Jajka Farmio były dobrym biznesem. Świetna akcja marketingowa przestraszyła ludzi złym GMO i dała ludziom jedyny wybór – jaja Farmio bez GMO!

Jednak większość kupujących nie wie jednej rzeczy…

BjoBjo, to wcześniejsza nazwa Farmio. Sprzedając jaja, które nie dość, że są taaakie ekologiczne, to jeszcze od kur, które kiszą się w ciasnych klatkach. Podobno po to, by nie zużywały energii, bo im więcej się ruszają, tym mniej mięsa dają.

BjoBjo zaczęło najzwyczajniejszy produkt na świecie, jakim jest kurze jajko, sprzedawać z metką premium. Dorabiając do niego całą ideologię. Z opakowań produktów krzyczało hasło „wolne od GMO”. A nazwa firmy sugerowała, że to dodatkowo produkt ekologiczny. W rzeczywistości były to zwykłe jajka klatkowe, czyli tzw. trójki. Tylko cena była oczywiście inna.

Teoretycznie reklamy z babcią Halinką nie kłamały. Ale też sugerowały niezgodnie z prawdą, że są takie jajka, które są z GMO.

Drobiarze poskarżyli się na metody spółki. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2013 r. uznał, że opakowania mogą wprowadzać w błąd i nie można mówić o jajach wolnych od GMO, bo żadne jajko sprzedawane w Polsce nie jest modyfikowane genetycznie.

Poszło – jak czytamy w decyzji UOKIK – m. in. o umieszczenie w oznakowaniu określeń „jaja wiejskie” i „wolne od GMO”. One „w połączeniu z szatą graficzną w formie krajobrazu wiejskiego”, mogły sugerować, że jaja pochodzą z chowu na wolnym wybiegu oraz że inne jaja znajdujące się w obrocie to produkty zawierające GMO. Informacja o tym, jak jest naprawdę (czyli że kury są chowane w klatce) została podana „stosunkowa małą czcionką, w mało widocznym miejscu (z tyłu opakowania tuż nad kodem kreskowym).”

Niestety po zmianie marki z BjoBjo na Farmio, podobne skargi nie są już rozpatrywane przez UOKiK

Patrzcie: wszczepiają soi obcy gen bakterii, a potem takie zmielone ziarno GMO dodają do paszy. Po mojemu to wbrew naturze. Ja bym tego swoim kurkom nie dała.

Ale tak to już jest – najlepiej straszyć ludzi.

Farmio sprzedaje też kurczaka od babuni, który, jak już wcześniej widzieliśmy, nie wychowuje się w zgrabnych rękach podlaskiej Halinki, lecz siedzi wraz z milionem kur w klatkach. (Podobno teraz są i te z wolnego wybiegu). Oczywiście, żadna kurka, absolutnie nie jest karmiona paszą z GMO!!!

– Badania potwierdziły, że transgeniczne DNA ulegają rozpadowi w żołądku zwierzęcia pod wpływem niskiego odczynu pH (1-2), dzięki czemu nawet śladowa ilość zmodyfikowanego DNA nie występuje w narządach i tkankach zwierząt hodowlanych, w tym mięsie drobiowym i jajach. Tym bardziej więc nie przedostaje się do organizmu konsumenta – tłumaczy nam Łukasz Dominik, dyrektor z Krajowej Rady Drobiarstwa.

Oczywiście produkty Farmio są droższe od towarów konkurencji. Ale przecież trzeba zapłacić drożej za jakość i zdrowie!


Zresztą podobna sprawa była w 2007 roku, kiedy to reklama napojów Zbyszko groziła klientom, że po piciu wód smakowych innych marek zaczną się świecić. Anna Przybylska ostentacyjnie wyrzuciła cudzą wodę do kosza, a zamiast niej zrobiła ze świeżych i soczystych owoców wodę Zbyszko.

Jak podaje Raport UOKiK:

Zakończone przez Prezes UOKiK postępowanie przeciwko spółce Zbyszko Company w sprawie kampanii promocyjnej produkowanego przez nią napoju Veroni Mineral Fit miało wyjaśnić m.in., czy zawarta w reklamie sugestia, że za wyjątkiem reklamowanego produktu wszystkie inne aromatyzowane napoje bezalkoholowe są szkodliwe ze względu na zawarte w nich konserwanty, mogła wprowadzić konsumentów w błąd co do szkodliwości stosowania dozwolonych substancji dodatkowych. Chodzi o zastosowane w przedmiotowej reklamie zabiegi socjotechniczne mające nakłonić konsumentów do nabywania reklamowanego produktu (m.in. sformułowanie: większość z Państwa nie kupuje wód smakowych. Trudno się dziwić – benzoesan sodu, sorbinian potasu – to konserwanty. Jeszcze trochę a będziemy wszyscy świecić. Dodatkowo postać aktorki otaczała łuna świetlna, a butelka z napojem zawierającym konserwanty została wyrzucona do kosza na śmieci.

Ostatecznie Zbyszko musiał zapłacić 10% ubiegłorocznych przychodów.

Oto piękna historia o sile reklamy, oddziaływania na klienta i kreowaniu iPhonów z niekoniecznie świetnych produktów.

Jeśli dowiedziałeś się czegoś nowego udostępnij ten wpis i zobacz, co jeszcze ciekawego jest na blogu.

Cytaty: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/z-jajek-zrobili-iphony-jak-farmio-zdobylo,13,0,1982477.html, Raport UOKIK
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s