Dobrze, że rakieta SpaceX wybuchła.

Zanim napiszecie krytyczne słowa na temat mojej tezy przeczytajcie tych kilka słów.

Ale o co…

września rakieta Falcon 9 firmy SpaceX wybuchła podczas testu statycznego. Nikt nie został ranny, ale ładunek (jakim był izraelski satelita wart 200 milionów $ wydzierżawiony przez Facebooka) nie przetrwał. Wybuch był spowodowany anomalią, na razie nie znamy szczegółów. Wydarzył się o godzinie 9 lokalnego czasu.

Rakieta miała wynieść ładunek 3 września, a w siedzibie NASA była (feralnie) testowana.

Szybko potem pojawiło się nagranie wybuchu rakiety z bliskiej odległości. Proste obliczenia pozwalają na stwierdzenie, że z odległości około 4 kilometrów.

Dla ciekawych:

Z prognozy pogody wynika że było 30°C, przy tej temperaturze prędkość dźwięku to 349,5 m/s, na oko licząc12 sekund minęło zanim dźwięk doleciał do kamery, wiec wynik to 4194 m.

Wybuch zdarzył się przed testami silników.

Elon Musk tego samego dnia oznajmił, że:

Okazało się, że wypadek nastąpił podczas napełniania paliwem rakiety. Cośwydarzyło się w górnym członie, gdzie jest zbiornik z tlenem.


Wypadek ten spowoduje, że kolejne starty się opóźnią. Firma od satelity zapewne będzie żądała od SpaceX zwrotu kosztów satelity, ponieważ, cytując Elona Muska:

Elon Musk has stated that because the rocket didn’t intentionally ignite for launch, the loss of payload is not covered by launch insurance.

Zapewne koszt rakiety nie będzie jedynym kosztem — także ten od zysków ewentualnego satelity.

Z kolei Facebook, który chce stworzyć własną sieć Wi-Fi nad terenami bez Internetu (w tym celu potrzebny był im ten satelita) oznajmia, że ma plan B — drony.

Jakie są możliwe przyczyny wybuchu?

Jedną z nich jest niespotykana wilgotność — nieustanne opady deszczu i zbliżająca się burza tropikalna Hermine. Aczkolwiek od poważnej firmy można chyba wymagać, by była na to przygotowana, zwłaszcza startując na zawsze wilgotnej (choć nie aż tak) Florydzie.

Wilgotność + skroplony tlen = lód

Druga spekulacja wydaje się być bardziej wiarygodna.

SpaceX mogło nie wykryć przyczyny ubiegłorocznej katastrofy (zamiast tego naprawiając coś innego). Wszyscy bowiem, mam nadzieję, wiemy, że czynnik ludzki zawsze najbardziej zawodzi.


Zatem pozostaje pytanie:

Dlaczego jestem takim niewdzięcznikiem?

To nie był pierwszy raz, kiedy zdarzyła się wpadka z SpaceX. Natomiast takie błędy pomogą firmie uniknąć ich w przyszłości. Będą wiedzieli, co jest nie tak i dzięki temu już ich więcej nie powtórzą (biznes rakiet jest zbyt poważnym biznesem — także i wizerunkowym), by powtarzały się one więcej niż raz.

Dlatego teraz już jestem pewien, że tego typu błąd był pierwszym i ostatnim w historii amerykańskiej firmy.

A co się zdarzyło — to jest jeszcze badane, ale na pewno doczekamy się oficjalnych wyjaśnień.

Z niecierpliwością na nie czekam.

Jak przypomina nam Znudzony Musk:

Bądźmy optymistami.


Jeśli spodobał Ci się ten tekst, kliknij Like. Dziękuję! 🙂


Więcej podobnych tekstów znajdziesz na moim Medium. Ten tekst pierwotnie został tam opublikowany.


Źródła:

  • Twitter
  • florydziak.com
  • społeczność Wykop.pl

Zdjęcie tytułowe: SpaceX CC0


Po więcej moich tekstów zajrzyj do sekcji Najlepsze Teksty.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s